GNOME „z deka” i Lovebuntu

GNOME kończy dzisiaj dziesięć lat. Pierwsze wydanie ujrzało światło dzienne w roku ’99(wydanie, projekt egzystuje od ’97), no o tyle światło i o tyle dzienne, o ile na ekranie(ambitna gra słówek). Obecne stabilne wydanie oznaczone jest wdzięcznymi cyframi: 2.18 i jest z nami od marca tego roku.

Drugą sprawą, a w zasadzie jak się okaże dwiema sprawami, jest pewne zdjęcie. Dużej części męskiego pierwiastka w świecie, miłość kojarzy się nieoderwanie z cielesnością(kobietom też, ale warto po pastwić się nad seksistami). Dla nich i nie tylko(mimo wszystko) prezentujemy to oto jakże wymowne zdjęcie:

Koło i koła...

Coś w tym jest. Stanowczo wielu użytkowników Windowsa zastanowiło by się nad zamówieniem, gdyby płyty z shipt.com przynosiła taka doręczycielka.

About rajca

Geograf, paleogeograf - paleolimnolog. Piwosz i piwowar domowy ;)

One thought on “GNOME „z deka” i Lovebuntu

  1. Gligamesh pisze:

    no ja się piszę … na dorenczycielke ;]

Możliwość komentowania jest wyłączona.